3 grudnia 2010

Narty biegowe

Okolice Jakuszyc
Narty biegowe są interesującym urozmaiceniem treningu biegowego. W Polsce to sport dość egzotyczny, lecz w niedalekiej w końcu Republice Czeskiej zaskakująco popularny. Jeśli tylko panują wystarczające warunki śniegowe - warto spróbować.

Ogólnie rzecz biorąc istnieją dwa podstawowe sposoby poruszania się nartach biegowych:
  • Styl klasyczny, narty poruszają się zwykle równolegle do siebie, często po specjalnie przygotowanych torach odciśniętych w śniegu. Wymagany jest sprzęt (narty, kije, buty) dedykowany do tego stylu. Moje subiektywne odczucia są takie, że "klasyk" jest stosunkowo prosty i osoby mające pierwszy raz narty biegowe na nogach dość szybko go sobie przyswajają. Narty popularne, wyposażone w tzw. łuskę, nie wymagają specjalnego smarowania, zwykle ograniczam się do przetarcia ślizgu (poza łuską!!!) zwykłą świeczką. Można poruszać się po nieprzygotowanych trasach, chociaż biega się lepiej po zrobionych torach.
  • Styl łyżwowy, naprzemienny ruch nart odbywa się pod kątem do kierunku poruszania się (od środka na zewnątrz). Niezbędny jest odpowiedni sprzęt (krótsze niż do "klasyka" narty, za to dłuższe kije), specjalne przygotowane trasy (szeroka, gładka, ubita ratrakiem droga), biegnie się szybciej niż stylem klasycznym, sposób ten jest subiektywnie trudniejszy i tu uwaga: praktycznie nie da się poruszać wolno, trzeba utrzymać odpowiednie tempo.
Okolice Rozdroża pod Cichą Równią
Sugeruję, by przygodę z nartami biegowymi zacząć jednak od stylu klasycznego, który jest (jak sądzę) dość prosty, uniwersalny (można poruszać się niemal wszędzie - lasy, parki, polne drogi, boiska szkolne i osiedlowe), sprzęt jest popularniejszy niż do "łyżwy", a więc zwykle tańszy i łatwiej dostępny. Narciarstwo biegowe jest sportem raczej bezpiecznym (i tanim!) zwłaszcza, jeśli porówna się je z narciarstwem zjazdowym czy snowboardem - w ciągu ponad dwudziestu lat nigdy nie zrobiłem sobie na biegówkach najmniejszej krzywdy i liczę że tak będzie dalej ;-). Poza tym trenujemy bazę tlenową i korzystamy niemal ze wszystkich mięśni (także mięśni brzucha i obręczy barkowej) co daje wiele korzyści. Ubiór warto założyć taki jaki stosujemy przy bieganiu bez nart, w przypadku nauki radzę ubrać się troszeczkę cieplej ze względu na wolniejsze tempo i ewentualne częste i nieplanowane kontakty ze śniegiem ;-). Jeśli nie mamy dostępu do profesjonalnie przygotowanych tras, można przygotować sobie dłuższą lub krótszą trasę po pętli, drugie kółko będzie już po własnych śladach.

Mam małą prośbę: jeśli natknięcie się gdzieś na charakterystyczny ślad po nartach biegowych - nie niszcie go idąc po nim w butach, nie idzie się wcale lepiej, a tylko dewastuje się dosłownie w pocie czoła zrobioną narciarską drogę, która może przydać się temu kto ją zrobił lub wielu innym narciarzom. 

Jeśli nie mamy akurat nart biegowych warto poszukać wypożyczalni, kilkanaście znajduje się  w stolicy polskiego narciarstwa biegowego - Jakuszycach, np.

Zwykle jest tam do dyspozycji kilkadziesiąt kilometrów przygotowanych tras (zob. stronę Bieg Piastów). Na pierwszy raz polecam tzw. trasę spacerową do Orla (ok. 5 km w każdą stronę) :-)

Bardzo wiele przydatnych informacji związanych z narciarstwem biegowym można znaleźć na forum portalu Biegówki.pl http://www.biegowki.pl/forum/

i portalu Nabiegowkach.pl

Wirtualny kurs nauki podstaw stylu klasycznego można zobaczyć na portalu Nabiegowkach.pl, film instruktażowy z tego kursu  poniżej:




Warto też skorzystać z lekcji dobrego instruktora, uczciwie polecam instruktora i zawodnika Jarosława Michalika z wypożyczalni http://jakuszyce-narty.blogspot.com

CDN. 


4 komentarze:

  1. Już nie możemy się doczekać, kiedy spadnie pierwszy śnieg :) Nartorolki to jednak nie to samo... Chętnie przeskoczylibyśmy już na biegówki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy film, jednak mimo wszystko fajnie wziąć parę godzin z instruktorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, warto poćwiczyć z kimś wykwalifokowanym, kto patrząc z zewnątrz może ocenić naszą technikę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmik bardzo ciekawy, na pewno zachęca do rozpoczęcia przygody z biegówkami;)

    OdpowiedzUsuń